10 września 2026 roku Andrzej Duda zareagował na publiczne wypowiedzi Roberta Korzeniowskiego dotyczące okoliczności odejścia Andrzeja Kraśnickiego z funkcji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz wyboru Radosława Piesiewicza w 2023 roku. Korzeniowski w rozmowie w radiu TOK FM stwierdził, że część głosów na Piesiewicza wynikała z rekomendacji pozostawionego przez Kraśnickiego poparcia, a sam Kraśnicki miał ustąpić pod naciskiem polityków. Wpis byłego prezydenta pojawił się na platformie X i bezpośrednio odnosił się do tych zarzutów. Radosław Piesiewicz aktualnie przebywa w areszcie w związku ze śledztwem dotyczącym afery Zondacrypto, a zarząd PKOl planuje posiedzenie 14 września.
Jakie zarzuty postawił Robert Korzeniowski?
Robert Korzeniowski powiedział, że część delegatów zagłosowała na Radosława Piesiewicza po rekomendacji poprzednika, a Andrzej Kraśnicki miał ustępować pod naciskiem polityków, w tym Andrzeja Dudy i Jacka Sasina. Korzeniowski dodał, że środowisko olimpijskie było wówczas zdezorientowane i że po wyborach niektórzy działacze mieli doświadczać presji lub zastraszania finansowego ze strony Piesiewicza. Wypowiedź padła w kontekście deklarowanej przez Korzeniowskiego chęci kandydowania na stanowisko prezesa PKOl i krytyki kierunku, w którym jego zdaniem zmierza komitet.
Jak odpowiedział Andrzej Duda?
Andrzej Duda w wpisie na X nazwał zarzuty Korzeniowskiego oszczerstwami i oświadczył, że stwierdzenie o naciskach „rażąco mija się z faktami”. Były prezydent przypomniał, że cenił Andrzeja Kraśnickiego jako przyjaciela i że to sam Kraśnicki osobiście poinformował go o decyzji o rezygnacji, co miało nastąpić w obecności świadków. Duda podkreślił, że nikt – włącznie z Kraśnickim – nie kwestionował trybu ani wyniku wyborów, które wygrał Piesiewicz. W odpowiedzi znalazł się także apel do osób zaangażowanych w Polski Ruch Olimpijski o zachowanie niezależności komitetu od politycznej presji.
Co może się wydarzyć na posiedzeniu zarządu PKOl?
Na 14 września zaplanowano posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a jednym z tematów ma być kwestia odwołania Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa. Piesiewicz przebywa w areszcie po postawieniu zarzutów w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto, co wpłynęło na kryzys w strukturach PKOl. Robert Korzeniowski zadeklarował gotowość ubiegania się o stanowisko prezesa i wskazał, że chce przywrócić w komitecie większą rolę olimpijczyków oraz działania o charakterze edukacyjnym i rekomendacyjnym dla polskiego sportu.
14 września odbędzie się posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.