Umowa o poufności między Palantir a Ministerstwem Obrony Narodowej została sporządzona w języku angielskim i liczy pięć stron. Dokument formalnie nosi datę 1 listopada 2024, natomiast resort informuje, że faktyczny podpis złożono 23 grudnia 2024. Porozumienie określa ramy wymiany informacji związanych z cyberbezpieczeństwem i technologiami informatycznymi.
Co przewiduje porozumienie?
W umowie obie strony zadeklarowały gotowość do wzajemnego ujawniania oraz otrzymywania informacji poufnych w celu współpracy w obszarze cyberbezpieczeństwa. Zakres wymiany obejmuje testowanie technologii, szkolenia oraz ćwiczenia. W treści wskazano, że zarówno MON, jak i Palantir są dysponentami informacji poufnych dotyczących bezpieczeństwa.
Czy ministerstwo przekazało dane niejawne?
Resort i Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni podkreślają, że do Palantira nie przekazywano informacji niejawnych. Na potrzeby organizowanych warsztatów wykorzystywano jedynie fikcyjne dane testowe oraz materiały pochodzące ze źródeł ogólnodostępnych, podał rzecznik dowództwa, ppłk Przemysław Lipczyński. Umowa ma służyć ochronie informacji przekazywanych przez obie strony.
Jaki jest status dokumentu i jaki ma kontekst międzynarodowy?
Dowództwo poinformowało, że umowa pozostaje w mocy, nie została rozwiązana ani aneksowana. W kontekście międzynarodowym Palantir świadczy usługi m.in. dla armii i służb Stanów Zjednoczonych, Niemiec oraz Ukrainy. Część państw europejskich — na przykład Szwajcaria — zrezygnowała lub zaostrzyła warunki współpracy z tą firmą z powodu obaw o ochronę danych; podobne ograniczenia zapowiadano w Niemczech, Francji i Holandii.
Dokument o poufności między MON i Palantirem pozostaje aktywny i niezmieniony.