Andrzej Poczobut, były więzień polityczny i działacz Związku Polaków na Białorusi, przebywał w Waszyngtonie, gdzie komentował ostatnie rozmowy na szczeblu ministerialnym między Polską a Białorusią. Spotkanie szefów dyplomacji obu krajów odbyło się podczas obrad ONZ i objęło tematy takie jak sytuacja na granicy oraz bezpieczeństwo regionalne.
Co powiedział Andrzej Poczobut?
Poczobut ocenił, że choć Białoruś sygnalizuje zainteresowanie polepszeniem stosunków z Polską, to finalna normalizacja relacji jest uzależniona od sytuacji międzynarodowej. Zwrócił uwagę na fakt, że aż do zakończenia konfliktu zbrojnego mówienie o pełnym "resecie" stosunków jest przedwczesne. Wskazał też, że współpraca Białorusi z Unią Europejską ma znaczenie dla stabilności białoruskiej gospodarki.
O czym rozmawiali szefowie MSZ?
Rozmowy między przedstawicielami polskiej i białoruskiej dyplomacji dotyczyły m.in. kwestii granicznych oraz bezpieczeństwa regionalnego. Polscy rozmówcy podkreślali znaczenie kontroli granicy; z kolei białoruska strona zgłaszała zainteresowanie poprawą relacji dwustronnych. Spotkanie było pierwszym tego rodzaju na najwyższym szczeblu od około 2016 roku.
Jakie znaczenie mają te kontakty dla mniejszości i więźniów politycznych?
Poczobut wyraził nadzieję, że dialog przyczyni się do poprawy warunków dla praw człowieka i sytuacji mniejszości polskiej na Białorusi. Przypomniał także o ostatnich zwolnieniach więźniów politycznych, w tym o swoim powrocie do życia poza karcerem w kwietniu tego roku. W Waszyngtonie spotkał się z Johnem Coale’em, który angażował się w proces jego uwolnienia, oraz z kongresmenem Jamiem Raskinem; Ambasada RP w USA podziękowała Coale'owi za jego działania.
Wypowiedź Poczobuta kończy się stwierdzeniem faktu: dopóki trwa konflikt na Ukrainie, brak jest gwarancji co do stabilności decyzji podejmowanych przez stronę białoruską.