Roman Ż. został zatrzymany w sobotę po południu i doprowadzony do śląskiej delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie w poniedziałek usłyszał zarzuty. Prokurator przedstawił mu dwa przestępstwa związane z działalnością giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. Śledczy wskazują, że działania podejrzanych doprowadziły do strat inwestorów na kwotę co najmniej 7,8 mln zł. Po zakończeniu czynności prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego Katowice Wschód wniosek o tymczasowe aresztowanie, który sąd uwzględnił.
Jakie zarzuty postawiono Romanowi Ż.?
Pierwszy zarzut dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem miało być popełnianie oszustw komputerowych na giełdzie kryptowalutowej, co miało spowodować szkody sięgające co najmniej 7,8 mln zł. Drugi zarzut dotyczy przywłaszczenia środków powierzonego mienia poprzez manipulacje zapisami danych informatycznych oraz wpływanie na automatyczne przetwarzanie i przekazywanie tych danych. Prokuratura wskazała, że za niektóre z tych czynów grozi kara pozbawienia wolności sięgająca nawet 10 lat, a dla części zarzutów wymieniane jest zagrożenie karą do 8 lat.
Dlaczego prokuratura wnioskowała o areszt?
Prokurator uzasadnił wniosek o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego obawą matactwa procesowego oraz ryzykiem ucieczki podejrzanego. Służby przekazały informację, że zatrzymany miał wykupione bilety do Chin; obrońca Romana Ż., mec. Błażej Gazda, oświadczył, że wyjazd miał charakter biznesowy i obejmował również bilet powrotny. Podczas czynności policja zabezpieczyła dokumentację i przedmioty związane z działalnością giełdy.
Jak przebiega śledztwo dotyczące Zondacrypto?
Śledztwo w sprawie Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach w kwietniu. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu postępowanie połączono ze sprawą zaginięcia współzałożyciela giełdy, Sylwestra Suszka. Prokuratura wskazała dwa kluczowe wątki: wyjaśnienie okoliczności zaginięcia oraz ustalenie mechanizmów, które doprowadziły do utraty środków przez inwestorów.
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia. Wniosek o tymczasowe aresztowanie skierowano do Sądu Rejonowego Katowice Wschód, który go uwzględnił.