W Warszawie Sztab Generalny Wojska Polskiego usunął z komunikacji publicznej post wyjaśniający zjawisko astroturfingu. Publikacja pojawiła się w czasie napięcia wokół działalności Trybunału Konstytucyjnego i została odebrana przez znaczną część odbiorców jako odniesienie do tych wydarzeń.
Dlaczego wpis wywołał reakcję?
Wpis opisywał mechanikę astroturfingu — rozpoznawanie tzw. punktów zapalnych, podsycanie ich przy pomocy farm trolli, botów i skoordynowanych kont oraz wykorzystywanie do mobilizacji ulicznych protestów. W dniu publikacji w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego pojawili się wybrani przez Sejm sędziowie, a na stronie TK opublikowano zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. W Al. Szucha zgromadzili się protestujący i liczne siły policyjne. Taka zbieżność treści i kontekstu sprawiła, że post został odczytany jako komentarz do bieżących wydarzeń.
Co o tym powiedział Sztab Generalny?
Rzecznik Sztabu, Płk Marek Pietrzak, publicznie przeprosił za publikację i potwierdził jej usunięcie. Płk Pietrzak wyjaśnił, że komunikat był zaplanowany wcześniej w ramach cyklu edukacyjnego „PsychoOdporni” i nie miał charakteru komentarza do sytuacji przy Trybunale. W rozmowie z portalem niezalezna.pl rzecznik wskazał, że publikacja „nieopatrznie wpisała się w sytuację”, stąd decyzja o jej zdjęciu.
Czy to jednorazowy błąd w komunikacji?
W przeszłości profil Sztabu Generalnego był krytykowany za inne pomyłki w mediach społecznościowych. W jednym z wcześniejszych wpisów dotyczących nazwy myśliwca F-35 dołączono grafikę z nieodpowiednim zdjęciem samolotu, co zostało skorygowane i skomentowane przez Sztab. Tamta sytuacja również wywołała szeroką dyskusję w internecie i zakończyła się sprostowaniem ze strony jednostki.
Wpis o astroturfingu został usunięty; rzecznik Sztabu przeprosił i zaznaczył, że komunikat pochodził z zaplanowanej serii edukacyjnej.