20 września rano na droga ekspresowa S8 w rejonie Prosienicy doszło do kolizji, w której uczestniczyły pojazdy marki Mercedes i Seat. Mercedes uderzył w tył Seata przemieszczającego się w kierunku Białegostoku. Po zdarzeniu kierujący Mercedesem oddalił się z miejsca i porzucił pojazd. Zespół ratowniczy prowadził reanimację jednego z pasażerów, lecz mężczyzna zmarł na miejscu.
Jak przebiegały czynności na miejscu?
Na miejsce przyjechali policjanci z ostrowskiej komendy — funkcjonariusze wydziału prewencji oraz ruchu drogowego; działania prowadzono pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej zabezpieczali ślady i wykonywali oględziny pojazdów. Mercedes został porzucony na jezdni, a kierowcę odnaleziono i zatrzymano na pobliskiej stacji paliw. Zabezpieczono dokumentację niezbędną do wyjaśnienia przebiegu zdarzenia.
Jakie były skutki dla osób podróżujących?
W wyniku zderzenia 30-letni pasażer Seata zmarł pomimo przeprowadzonej reanimacji. Kierujący Seatem — 31-letni mężczyzna — został przewieziony do szpitala z obrażeniami i pobrano mu krew do badań. Wstępne badanie trzeźwości u kierowcy Mercedesa wykazało brak alkoholu. U zatrzymanego pobrano także krew w celu ustalenia obecności substancji działających podobnie do alkoholu.
Jakie kroki podjęła prokuratura i sąd?
Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej postawił 39-latkowi zarzuty spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanym. Sąd rozpatrzył wniosek śledczych i zastosował wobec mężczyzny 3-miesięczny areszt sądowy. Wobec oskarżonego przewidziana jest kara od od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna został umieszczony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych i oczekuje na dalsze decyzje procesowe.