W nocy i nad ranem 17 września 2026 roku polskie lotnictwo wojskowe rozpoczęło operowanie w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej w reakcji na serię ataków Federacji Rosyjskiej na zachodnią Ukrainę. Dowództwo Operacyjne RSZ określiło te działania jako prewencyjne i podało, że naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało wiadomości alarmowe do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia, a w kilku miastach zawyły syreny. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o czasowym wstrzymaniu operacji lotniczych na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie.
Dlaczego poderwano myśliwce?
Dowództwo Operacyjne RSZ wyjaśniło, że podjęcie lotów wojskowych było reakcją na uderzenia wykonywane przez rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne na cele w zachodniej części Ukrainy. Ukraińskie siły zbrojne informowały o dużej liczbie użytych dronów — w przekazach pojawiła się liczba 93 maszyn, z których około 69 zostało zestrzelonych lub unieszkodliwionych przez obronę przeciwlotniczą. Działania polskiego lotnictwa miały zabezpieczyć przestrzeń powietrzną i umożliwić swobodę działania wojskowych środków reagowania.
Jakie były skutki dla lotnictwa cywilnego i mieszkańców?
W wyniku uruchomienia lotnictwa wojskowego PAŻP zgłosiła czasowe zatrzymanie operacji na lotniskach w Lublinie i Rzeszowie. Alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa trafiły do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego z treścią ostrzegającą o zagrożeniu atakiem z powietrza i wskazującą oczekiwanie dalszych komunikatów. W niektórych miejscach Lubelszczyzny i Podkarpacia syreny alarmowe zostały uruchomione. Dowództwo podkreśliło, że nie stwierdzono naruszenia granicy państwowej.
Co wiadomo o zdarzeniu przy granicy?
W rejonie przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin odnotowano uderzenie lub zniszczenie bezzałogowego statku powietrznego po ukraińskiej stronie; według przekazów dron spadł w odległości około 4 km od granicy. Premier wskazał, że uderzenie mogło trafić w obiekt cywilny, a w efekcie doszło do silnej eksplozji na ukraińskim obszarze przygranicznym. Dowództwo operacyjne poinformowało, że loty wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej zakończono około godziny 12:46 i systemy obrony powietrznej powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło, że siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.