W czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że podpisał podatek od nadzwyczajnych zysków wprowadzony ustawą z 18 września 2026 r. Dokument ma objąć zyski uzyskane w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. Głowa państwa zapowiedziała jednocześnie skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Co zakłada podpisana ustawa?
Ustawa przewiduje tymczasowy podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw zajmujących się produkcją i handlem paliwami sprowadzanymi z zagranicy. Ma on finansować działania mające prowadzić do obniżenia cen paliw na stacjach, w tym mechanizmy określane w debacie publicznej jako elementy pakietu CPN. To drugie podejście ustawodawcze do takiego rozwiązania; poprzednia wersja ustawy była wcześniej skierowana przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej.
Jakie wymagania stawia prezydent?
Nawrocki zażądał, by obniżki na stacjach nastąpiły „od razu” i doprowadziły ceny do poziomu obiecywanego w kampanii wyborczej, czyli 5,19 zł za litr benzyny. Podkreślił, że każda złotówka uzyskana z nowego podatku powinna zostać przeznaczona na zmniejszenie ceny paliwa u detalistów. W orędziu wskazał także oczekiwanie zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze tak, aby poprawić opłacalność produkcji rolnej.
Czy ustawa od razu obniży ceny paliw?
Prezydent deklaruje natychmiastowe skutki w postaci obniżek na stacjach, ale równocześnie zapowiedział skierowanie aktu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Równoległe decyzje rządu i prace parlamentarne mogą wpłynąć na tempo i zakres rzeczywistych zmian cen. Nawrocki przedstawił też własny projekt ograniczenia marż koncernów jako alternatywę, którą ocenia jako zdolną obniżyć cenę paliwa o ponad 2 złote na litrze.
Ustawa z 18 września 2026 r. ma objąć okres od marca 2026 r. do marca 2027 r., a jej wejście w życie może zależeć od dalszych działań parlamentu i ewentualnego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego.