Maja Chwalińska w piątek wygrała ćwierćfinał singapurskiego turnieju WTA 500 i zapewniła sobie miejsce w półfinale imprezy rozgrywanej na twardych kortach w Singapurze. Rywalką Polki w tej fazie będzie zwyciężczyni spotkania między Mirrą Andriejewą a Leylah Fernandez.
Jak przebiegał ćwierćfinał?
W ćwierćfinale Chwalińska pokonała Elise Mertens w dwóch setach i awansowała do najlepszej czwórki turnieju. Relacje prasowe różnią się co do dokładnego przebiegu i zapisanego wyniku — część serwisów podaje rezultat 6:2, 6:2, inne 6:1, 6:2. PAP informował, że mecz trwał 88 minut. Przebieg spotkania opisywano jako kontrolowany przez Polkę, która narzuciła tempo i wykorzystywała błędy Belgijki.
Co oznacza awans dla Chwalińskiej?
Awans do półfinału zapewni Chwalińskiej przesunięcie w rankingu WTA — według doniesień zawodniczka przesunie się z 25. na 21. pozycję, co równa jej dotychczasowe najlepsze osiągnięcie. Do tej pory w Singapurze zwyciężyła w trzech meczach — nad Rebeccą Sramkovą i Ołeksandrą Olijnykową oraz w ćwierćfinale nad Mertens — za co ma zagwarantowane wypłaty w wysokości około 35 tys. dolarów.
Kiedy i z kim zagra dalej?
Półfinał zaplanowano na sobotę 26 września 2026 roku. Różne serwisy podawały zbliżone godziny rozpoczęcia spotkania wczesnym rankiem czasu polskiego — pojawiały się stawki około 6:30–7:00. Przeciwniczką Chwalińskiej będzie zwyciężczyni meczu Mirra Andriejewa kontra Leylah Fernandez. Fernandez otrzymała od organizatorów dziką kartę do turnieju i wcześniej wyeliminowała między innymi rozstawioną zawodniczkę numer jeden.
Triumfatorka singla w Singapurze otrzyma 500 punktów do rankingu WTA oraz nagrodę pieniężną w wysokości 185 500 dolarów, a finalistka ma zagwarantowane około 114 500 dolarów.