Tuż po godzinie 20:00 na stacji paliw w miejscowości Wyżne policjanci ze Strzyżowa zatrzymali czterech mężczyzn, którzy opuścili naczepę ciężarówki przewożącej sprzęt AGD. Ciężarówka wjechała do Polski przez przejście graniczne w Barwinku; ładunek miał trafić do Finlandii. Mężczyźni podawali się za obywateli Afganistanu i nie posiadali przy sobie dokumentów.
Jak doszło do zatrzymania?
O obecności nieznanych osób na parkingu powiadomił pracownik stacji paliw, po tym jak kierowca ciągnika siodłowego zgłosił, że ktoś opuścił naczepę. Funkcjonariusze wydziału kryminalnego przybyli na miejsce i zastali cztery osoby, które wcześniej rozcięły plandekę naczepy ostrym narzędziem, by wydostać się na zewnątrz. Z uwagi na brak dokumentów mężczyźni posługiwali się wyłącznie ojczystym językiem, co utrudniało wstępną identyfikację.
Jakie czynności przeprowadziły służby?
Na miejsce wezwano grupę procesową, funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz Krajową Administrację Skarbową. Policja zatrzymała mężczyzn i przekazała ich funkcjonariuszom Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, którzy przejęli dalsze czynności procesowe. Po otwarciu naczepy przez KAS nie stwierdzono obecności innych osób wewnątrz ładunku.
Co to oznacza dla okolicznych mieszkańców?
Opisane zdarzenie pokazuje, że przy takich incydentach interweniuje kilka służb równocześnie — policja, Straż Graniczna i Krajowa Administracja Skarbowa. Pracownik stacji paliw poinformował dyżurnego, co doprowadziło do szybkiej reakcji służb. Zatrzymani zostali przekazani funkcjonariuszom Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.