Pod koniec września pojawiło się telefoniczne zgłoszenie o podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym z samolotów na lotnisku w Warszawie. Reakcja służb była natychmiastowa i objęła kontrole oraz sprawdzenia mające wykluczyć realne zagrożenie dla pasażerów i infrastruktury. Dochodzenie prowadził Wydział do walki z Przestępczością Ekonomiczną mokotowskiej komendy, a operacyjne ustalenia skierowały policjantów poza Warszawę. Na terenie województwa podlaskiego w jednej z placówek wychowawczych zatrzymano 15-latka, a jego telefon komórkowy zabezpieczono do dalszych badań.
Jak przebiegało ustalanie sprawcy?
Funkcjonariusze analizowali zgromadzone dane telekomunikacyjne i informacje uzyskane w toku czynności. Ustalono, że połączenie wykonano z numeru zastrzeżonego, a numer podany podczas rozmowy najprawdopodobniej był zmyślony, co miało utrudnić identyfikację osoby dzwoniącej. Dalsze działania operacyjne pozwoliły wytypować osobę mogącą mieć związek ze zgłoszeniem i doprowadziły śledczych do placówki w województwie podlaskim, gdzie odnaleziono podejrzanego.
Jakie zarzuty mogą mu postawić?
Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa określonego w art. 224a § 1 Kodeksu karnego, czyli zawiadomienia o nieistniejącym zagrożeniu, które wywołuje działania instytucji lub organów mające na celu jego usunięcie. Tego rodzaju czyn może skutkować odpowiedzialnością karną. W przypadku osób nieletnich zastosowanie odpowiednich środków wobec sprawcy zależy od decyzji sądu rodzinnego.
Jakie skutki powoduje fałszywe zgłoszenie?
Fałszywe alarmy uruchamiają procedury bezpieczeństwa i angażują służby, co może prowadzić do znacznych utrudnień w funkcjonowaniu obiektów, których dotyczą. Realizacja tych działań pochłania zasoby i czas funkcjonariuszy oraz innych służb. W sprawach z udziałem nieletnich o zastosowaniu środków wychowawczych lub poprawczych decyduje sąd rodzinny.
Postępowanie prowadzone jest w związku z podejrzeniem opisanym w art. 224a § 1 K.k. O zastosowaniu środków wobec zatrzymanego zdecyduje sąd rodzinny.