W meczu rozegranym w Bielsku-Białej Polski zespół U-20 przystąpił do pojedynku pucharowego w osłabieniu, po utracie Weroniki Araśniewicz, która nie zagrała z powodu kontuzji stawu skokowego odniesionej w meczu z Beninem. Przez większość spotkania Biało-Czerwone przeważały i częściej utrzymywały się przy piłce. Mimo przewagi nie potrafiły jednak wykorzystać klarownych sytuacji, a o losach awansu zdecydował niefortunny gol we własnej bramce.
Jak przebiegał mecz?
Pierwsza połowa to głównie inicjatywa Polek i próby uderzeń z dystansu, przy jednoczesnych problemach Kolumbijek z rozgrywaniem piłki od własnej bramki. W 11. minucie Samantha Rodriguez oddała strzał z około 20 metrów, ale niecelnie. Dla Polski aktywna była Emilia Sobierajska, której próby mijały bramkę lub bronione były przez bramkarkę Luisę Agudelo. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Co przesądziło o wyniku?
W drugiej połowie Polki zwiększyły tempo i regularnie napierały na pole karne rywalek. Najlepszą okazję stworzyła w 53. minucie Nadia Flis, która znalazła się blisko bramki po dośrodkowaniu na dalszy słupek, lecz nie zamieniła sytuacji na gola. W 82. minucie po rzucie rożnym piłka została zatrzymana na linii bramkowej po strzale Julii Piekarskiej. W 89. minucie niefortunna interwencja Martyny Bartczak w polu karnym skierowała piłkę do siatki, co okazało się jedynym trafieniem meczu.
Co dalej dla obu drużyn?
Wynik 0:1 przesądził o odpadnięciu Polski z mistrzostw świata na etapie 1/8 finału. Kolumbia awansowała do ćwierćfinału i w kolejnej rundzie zmierzy się z reprezentacją Nigerii. Dla Polek turniej zakończył się po fazie pucharowej, mimo że przewaga w posiadaniu piłki i liczbie sytuacji była po ich stronie.