7 września 2026 Pogoń Szczecin sfinalizowała transfer Jordiego Sáncheza z Wisły Kraków poprzez uruchomienie zapisanej w umowie piłkarza klauzuli odstępnego. Przenosiny potwierdził Jarosław Królewski, właściciel Wisły, który poinformował o sprawie w serwisie X.
Co się wydarzyło?
Właściciel Wisły przekazał, że Pogoń wspólnie z zawodnikiem aktywowała prawo odejścia zapisane w kontrakcie. Wisła prowadziła rozmowy i próbowała zatrzymać napastnika, lecz klub nie zdołał zablokować transferu. Jordi Sánchez wrócił do Polski zimą, pomógł Wiśle w awansie i w obecnym sezonie zdobył 6 goli, dzięki czemu prowadzi w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy.
Jakie kwoty i formalności stoją za transferem?
Dziennikarskie ustalenia wskazują, że wysokość aktywowanej klauzuli wynosiła 250 tys. euro. Do tego doszły opłaty solidarnościowe i inne koszty; łącznie rzecznicy transferu podają około 400 tys. euro przelanych na konta Wisły. Informowano, że część płatności została zaksięgowana w dniu aktywacji klauzuli.
Co zmienia się dla obu klubów?
Wisła traci swojego najskuteczniejszego zawodnika tuż przed zamknięciem okna transferowego. W kadrze krakowskiego klubu na pozycji napastnika pozostają Angel Rodado i Jeremy Guillemenot, którzy w lidze mają po jednym trafieniu. Pogoń z kolei zyskuje napastnika będącego aktualnie liderem strzelców; klub z Szczecina miał w tym momencie osiem punktów w tabeli Ekstraklasy.
Gdzie jest zawodnik i jak przebiegły pierwsze dni?
Według relacji Jordi Sánchez przybył już do Szczecina i oglądał wieczorny mecz Pogoni z Wisłą Płock z trybun. Pogoń na razie nie przedstawiła oficjalnego komunikatu dotyczącego kontraktu i długości umowy. Jarosław Królewski w publicznym wpisie życzył zawodnikowi powodzenia w nowym klubie.
Kwoty transferu wyniosły około 250 tys. euro z tytułu klauzuli oraz blisko 400 tys. euro po doliczeniu pozostałych opłat.