Po powrocie do gry w drabince głównej turnieju WTA 27‑letnia Jodie Burrage udostępniła nagranie pokazujące liczne obraźliwe wiadomości, które otrzymała na Instagramie. W spotkaniu przegrała z Vaishnavi Adkar 6:3, 3:6, 5:7. Burrage przypomniała w komentarzu: "Miłe powitanie po powrocie do cyklu. Już pamiętam, dlaczego odeszłam".
Jak przebiegał mecz?
Mecz toczył się trzech setach i zakończył minimalną przewagą przeciwniczki. Burrage wygrała pierwszego seta 6:3, potem przegrała 3:6 i uległa w decydującej partii 5:7. Jej rywalka była w tym meczu wyżej notowana i figurowała w rankingu WTA na 344. pozycji, podczas gdy Burrage w prezentowanym materiale określono jako sklasyfikowaną na 474. miejscu.
Skąd pochodzi fala nienawiści?
W publikowanych wiadomościach pojawiały się groźby i obraźliwe epitetu. Część komentarzy została przez Burrage pokazana w postach na Instagramie. W relacji pojawiła się hipoteza, że wiele wpisów mogło pochodzić od osób obstawiających zakłady bukmacherskie, niezadowolonych z rozstrzygnięcia spotkania.
Co mówi WTA o nękaniu zawodniczek?
Organizacja WTA wcześniej informowała o problemie nękania w internecie. Według opublikowanego materiału obstawiający zakłady odpowiadali za 48% z ponad 12 tys. wpisów uznanych przez serwis monitorujący za obraźliwe między styczniem a październikiem 2024 roku. W opublikowanym raporcie podano też, że 66% najbardziej obraźliwych wpisów zostało usuniętych, 89% kont odpowiedzialnych za poważne przypadki z 2024 roku nie pojawiło się ponownie w 2025, a sprawy dotyczące 35 kont przekazano organom ścigania.
Jodie Burrage wcześniej zajmowała najwyższą w karierze 85. pozycję w rankingu WTA. W tej sytuacji zawodniczka i organizacja cyklu znalazły się w centrum dyskusji o skali agresji w mediach społecznościowych i o działaniach podejmowanych wobec sprawców.
66% wpisów usunięto, a 35 kont skierowano do organów ścigania.