Boris Becker skomentował w Nowym Jorku reakcje związane z triumfem Alexandra Zvereva w US Open. Były lider światowego tenisa uznał za niesprawiedliwe podważanie wartości zwycięstwa Niemca i wezwał do okazywania mu większego szacunku. Becker relacjonował turniej jako ekspert telewizyjny.
Co powiedział Becker?
Becker określił ataki krytyków wobec Zvereva jako "bezczelność bez granic" i "niesamowity brak szacunku" wobec osiągnięcia tenisisty. Przypomniał, że zawodnik mierzy się na korcie tylko z tymi rywalami, których napotka, i że zwycięstwo wymaga uznania. Dodał też, że w obecnym okresie kariery Zvereva należy oddać mu należny szacunek za kolejne sukcesy.
Jak wyglądała droga Zvereva do tytułu?
W finale US Open Alexander Zverev pokonał Bena Sheltona wynikiem 6:3, 7:6 (7:2), 5:7, 6:2. W trakcie turnieju z czołowej dziesiątki ATP Zverev pokonał jedynie Sheltona. W rankingu ATP Niemiec traci obecnie 1810 punktów do lidera Jannika Sinnera.
O co Becker apeluje w przepisach?
Becker zwrócił uwagę na praktykę długiego odbijania piłki przed drugim serwisem stosowaną przez Zvereva. Przypomniał, że przy pierwszym serwisie obowiązuje limit 25 sekund, natomiast przed drugim serwisem nie ma określonego czasu. W jego ocenie konieczna jest pilna zmiana regulacji dotyczących czasu, jaki zawodnik ma przed podaniem drugiego serwisu, aby ograniczyć dezorientację rywali i usprawnić przebieg meczu.
Konsekwencje komentarzy
Becker podkreślił, że krytyka drogi do tytułu — wskazująca na brak silnych rywali z najwyższej dziesiątki — nie umniejsza sukcesu zwycięzcy. Jako ekspert wskazał także elementy gry, które jego zdaniem warto analizować, ale ocenił, że atakowanie zawodnika personalnie jest nie na miejscu.
Zverev zdobył tym samym swój drugi tytuł wielkoszlemowy, a Becker relacjonował turniej z Nowego Jorku.