W ostatnią sobotę dyplomaci z kilku krajów odwiedzali miejscowość Tajba, gdzie odbywały się prace związane ze zbiorami oliwek. Zamaskowani napastnicy wjechali na quadach, otoczyli pojazdy delegacji, żądali okazania dokumentów i wybili szybę w samochodzie należącym do belgijskiego konsulatu. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. 78-letni burmistrz francuskiego miasta Aulnoye-Aymeries Bernard Baudoux oraz amerykańska fotoreporterka Heidi Levine; polscy dyplomaci wyszli ze zdarzenia bez obrażeń, jak poinformował rzecznik MSZ.
Co się dokładnie stało w Tajbie?
Napastnicy otoczyli konwój podczas wizyty związanej ze zbiorami oliwek. Uczestnicy delegacji mieli zostać zmuszeni do okazania dokumentów tożsamości. W relacjach pojawiły się nagrania, na jednym z nich widać osobę z delegacji leżącą na ziemi. Sprawcy wyłamali szybę w samochodzie reprezentującym belgijski konsulat. Delegacja miała w planie dokumentowanie i wsparcie dla miejscowej społeczności rolniczej.
Jak zareagowało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych?
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór napisał, że Polska "konsekwentnie sprzeciwia się przemocy" ze strony izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu. Minister Radosław Sikorski zaznaczył, że Polska nie uważa tych terenów za część Izraela i że Izrael odpowiada za bezpieczeństwo na okupowanym terytorium. Sikorski przypomniał o wcześniejszych przypadkach ataków na obiekty finansowane przez Polaków i o oczekiwaniu, że mosz władze izraelskie podejmą kroki zapobiegające podobnym zdarzeniom. Minister poinformował też, że rozmawiał z szefem izraelskiego MSZ Gideonem Saarem, który przekazał informacje o działaniach policyjnych.
Jakie kroki podjęły izraelskie służby?
Izraelska policja wszczęła dochodzenie w sprawie napaści i przeprowadziła poranne akcje mające doprowadzić do zatrzymań. Równolegle w działaniach brały udział przedstawiciele służby bezpieczeństwa Szin Bet oraz żołnierze. Liczba osób zatrzymanych różni się w relacjach — policja oficjalnie poinformowała o zatrzymaniu ośmiu osób, podczas gdy inne doniesienia mówią o dziesięciu aresztowanych. W toku działań zabezpieczono także kilka pojazdów i zapowiedziano likwidację nielegalnych osiedli na terenach zamieszkanych przez Palestyńczyków.
Armia izraelska potępiła akt przemocy wobec przedstawicieli korpusu dyplomatycznego i zapowiedziała zbadanie okoliczności zdarzenia. Polska oczekuje pilnych i szczegółowych wyjaśnień oraz pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. Trwające śledztwo ma ustalić tożsamość napastników i okoliczności prowadzące do incydentu.